Na ostatniej sesji Rady Powiatu Lwóweckiego konflikt między lokalnymi inwestorami a Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego (PINB), Panią Dominiką Sławińską, osiągnął punkt kulminacyjny. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (WINB) uchylił w całości decyzje PINB, potwierdzając racje dewelopera. Mimo to, Starosta Lwówecki, Małgorzata Szczepańska, znalazła się pod falą krytyki za brak skutecznego działania.

Reklama

Decyzje PINB – konsekwencje dla mieszkańców
WINB stwierdził, że większość decyzji PINB była bezpodstawna. Nakazano jedynie korektę projektu w jednym, wąskim zakresie, uchylając wszystkie pozostałe uwagi inspektor. Ewelina Nahorecka, reprezentująca firmę Lemberg – odpowiedzialną za inwestycję „Osiedle Przyjaciół”, gdzie 40 rodzin nie może się wprowadzić – podkreśla dramatyczne skutki decyzji urzędniczki: „Ja osobiście po pierwszej decyzji Pani Inspektor trafiłam do szpitala, urodziłam w 29. tygodniu ciąży. Dziewięć miesięcy walczyłam o życie swoje i mojego dziecka… Wszystko przez widzimisię jednej osoby – Pani Inspektor”.

Wśród lawiny zarzutów, które Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (WINB) uznał za nieuzasadnione, znalazł się tylko jeden punkt wymagający korekty. Inwestorzy Lemberg przyjęli tę odpowiedzialność bez dyskusji, dążąc do jak najszybszego usunięcia ostatniej formalnej przeszkody. Ewelina Nahorecka precyzuje, że: "WINB nakazał nam tylko w jednym zakresie, to znaczy w zbliżeniu garażu podziemnego do granicy działki, wykonanie projektu zamiennego". Tym samym, deweloper musi korygować projekt wyłącznie w tym jednym aspekcie, gdyż, jak podkreśla Pani Nahorecka: "wszystkie pozostałe, liczne uwagi Pani Inspektor zostały uchylone". Działanie to ma na celu jak najszybsze zakończenie prac i umożliwienie wprowadzenia się 40 rodzinom.

Przypomnijmy, że Starosta formalnie może odwołać Powiatowego Inspektora, ale… tylko w porozumieniu z Wojewódzkim Inspektorem Nadzoru Budowlanego. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli Starosta widzi oczywiste błędy PINB, nie może nic zrobić samodzielnie – jej decyzja jest warunkowa i wymaga zgody WINB. W sprawie „Osiedla Przyjaciół” wszystkie kontrowersyjne decyzje dotyczyły merytoryki, a nie kwestii kadrowych, więc Starosta pozostaje biernym obserwatorem, patrząc, jak 40 rodzin płaci kredyty i czeka w pustych mieszkaniach. Procedura staje się tu niemal groteskowa: formalnie władza istnieje, faktycznie – nie ma żadnej mocy.

Starosta krytykowana za brak działania
Najwięcej ostrych słów kierowane jest wobec Starosty Małgorzaty Szczepańskiej, która jako zwierzchnik powiatowych służb odmawia odwołania PINB, powołując się na literę prawa. Ewelina Nahorecka mówi wprost: „Wszystkie te działania wyglądają na pozorowane – mające na celu wyciszenie problemu, grę na czas i mydlenie oczu mieszkańcom. Pismo z 15 października, które Pani Starosta z takim trudem odczytała, było tylko przekazaniem naszych skarg – i nic więcej”.

Krytyka obejmuje również brak szacunku Starosty dla mieszkańców: „Z informacji, które Pani przekazuje w pismach i wypowiedziach medialnych, można wnioskować, że albo traktuje Pani mieszkańców jak osoby mało inteligentne, albo celowo prowadzi działania pozorowane” – stwierdza inwestorka.

Starosta: „Nie mogę działać poza procedurą”
Starosta oraz prawnicy Starostwa odpierają zarzuty, podkreślając ograniczenia prawne. PINB jest organem administracji rządowej podlegającym Wojewódzkiemu Inspektorowi, a Starosta ma zwierzchnictwo wyłącznie kadrowo-administracyjne, nie merytoryczne. „Gdybym wniosła o odwołanie Pani Inspektor z powodu niewłaściwych decyzji merytorycznych, przekroczyłabym swoje uprawnienia” – tłumaczy Szczepańska.

Byłeś świadkiem czegoś podobnego?
Wypadek, awaria, coś, o czym powinniśmy napisać — wyślij nam zdjęcie albo krótki opis. Zajmuje to tylko 30 sekund. Zgłoś temat

Mieszkańcy płacą cenę
W tle biurokratycznych przepychanek stoją dziesiątki rodzin, które nie mogą zamieszkać w swoich mieszkaniach. „Mija już rok. My płacimy kredyty, raty, wynajmy mieszkań, a nasze budynki stoją puste. Chociaż decyzja WINB pokazała, że mieliśmy rację, nikt nie ponosi za to konsekwencji” – mówi Nahorecka.

Na dziś pozostaje czekać na dalsze decyzje WINB, który oceni, jakie kroki należy podjąć wobec lokalnego Inspektora po tak druzgocącej ocenie jego działań. Tymczasem Starosta pozostaje w ogniu krytyki, niezdolna do realnego rozwiązania problemu, mimo że jego skutki odczuwają mieszkańcy i inwestorzy.

Brak reakcji Starosty i opóźnienia w działaniach PINB sprawiają, że sytuacja rodzin staje się coraz bardziej dramatyczna. Rodziny muszą utrzymywać dwa mieszkania naraz – płacąc zarówno raty kredytu za nowe mieszkania, jak i czynsz za dotychczasowe wynajmowane lokale. Koszty te, w połączeniu z pustymi blokami, w pełni pokazują realne konsekwencje urzędniczej bezradności.

PONIŻEJ FRAGMENT Z SESJI RADY POWIATU LWÓWECKIEGO

Marcel Wilk